Miodowo-pomarańczowy crème brûlée


miodowy-pomarańczowy_crème_brûléeNie ma nic lepszego na bolące gardło niż mleko z miodem. I to właśnie ten smakołyk na moje zeszłotygodniowe przeziębienie zainspirował ten mleczno-miodowy deser.

miodowy-pomarańczowy_crème_brûlée

Smaki miodu, wanilii i pomarańczy doskonale się ze sobą połączyły dając efekt kojącego, słodkiego balsamu. W tym deserze jest coś ciepłego i przyjemnego, co sprawia, że masz na niego ochotę w te gorsze, deszczowe dni.

miodowy-pomarańczowy_crème_brûlée

 

Kropką nad „i” jest tu chrupiąca karmelowy skorupka. Kolor, smak, zapach – wszystko tu do siebie pasuje!

miodowy-pomarańczowy_crème_brûlée

Przygotowanie crème brûlée nie jest trudne. W zasadzie największa trudność tego deseru to czas pieczenia kremu. Jeśli będzie on za krótki – deser się nie zetnie, jeśli za długi – będzie miał nieprzyjemną konsystencję. Dlatego zanotuj dokładnie temperaturę i czas pieczenia crème brûlée przy pierwszym podejściu, aby w razie czego wiedzieć jak zmodyfikować tę metodę na przyszłość :)

Przepis: (4 porcje)

160 ml mleka
160 ml śmietanki kremówki
2 duże łyżki miodu
4 żółtka
łyżka esencji waniliowej
łyżeczka skórki pomarańczowej

Włóż żółtka do miski. W garnku podgrzej mleko, śmietankę, miód, wanilię i skórkę pomarańczową, aż się wszystko się zagotuje. Cienką stróżką wlej gorący płyn do żółtek i energicznie zamieszaj. Przelej mieszankę do 4 ceramicznych miseczek, które włóż do brytfanki. Do brytfanki wlej wrzącą wodę pomiędzy miseczki tak, aby aby sięgnęła do połowy wysokości naczynek.
Woda w foremce sprawi, że krem upiecze się równomiernie i nie wyschnie. Po 30-40 minutach w piecu nagrzanym do 150 stopni krem będzie gotowy. Daj mu ostygnąć, następnie porządnie schłodź w lodówce. Przed podaniem posyp cienką warstwą cukru i karmelizuj aż do powstania chrupiącej skorupki. Mniam!

Kategorie